Imprezy

Imprezy motocyklowe

PROLOG

one nsu 068Ogólnokrajowy zlot markowy – tylko dla motocykli NSU - był postulowany i rozważany przez wiele lat. Wspominano o nim przy bazarowych rozmowach, podczas spotkań na ogólnych zlotach, jak i na forum NSU. Rozrastające się środowisko aktywnych „enasiarzy” było chętne do przyjazdu, jednak jakoś nigdy nie było chętnego do podjęcia się i zrealizowania tego typu przedsięwzięcia … aż do 2019-go roku, kiedy to kolega Radek „Ceramik” zaskoczył wszystkich deklaracją, że zrobi kameralny zlot w 2020-tym roku. I rzeczywiście przygotowania ostro ruszyły z kopyta, głównie dzięki wysiłkom i zaangażowaniu inicjatora, jak i dzięki wsparciu kolegów ze Stowarzyszenia LGW „Partyzant” (więcej o ich działalności: www.rajdlubelski.pl). Od momentu formalnego ogłoszenia daty i miejsca zlotu ten termin stał się dla wielu polskich użytkowników motocykli NSU najważniejszym fragmentem nadchodzącego sezonu. Ja też od razu wpłaciłem wpisowe i zakomunikowałem w domu i pracy, że w dniach 12-14 czerwca 2020 roku wyjeżdżam bez względu na wszelkie okoliczności. Zanosiło się w końcu na historyczne wydarzenie!

Zlot NSU 2019 oldZapraszamy na 1 ZLOT MOTOCYKLI NSU, który odbędzie się w terminie 12-14 czerwca 2020 w okolicach Lublina.          

Impreza przeznaczona wyłącznie dla motocykli marki NSU, bez ograniczeń związanych z wiekiem pojazdów. Zapraszamy uczestników na pojazdach sprawnych technicznie ze względu na przygotowaną wycieczkę turystyczno-krajoznawczą tzw. tramp, po okolicach Lublina.

Organizator: Radek Mikulski oraz Stowarzyszenie LGW „Partyzant” z Lublina (www.rajdlubelski.pl).

Baza: Ośrodek „Malibu” w Krężnicy Jarej (www.malibu.lublin.pl)

Więcej szczegółów i formularz zgłoszeniowy wkrótce!

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czersk 2018 logoTegoroczny, 10-ty zlot motocykli Sokół i pojazdów zabytkowych odbył się w dniach 20-22 lipca w Czersku k. Góry Kalwarii. Kolejny Czersk był dla mnie tym razem wielką niewiadomą. Po pierwsze – plany organizatorów zakładały powrót po latach na teren zamku książąt mazowieckich, po wtóre – czteroletnia przerwa oraz duża absencja (żeby nie powiedzieć bojkot…) sokolarzy na poprzednim zlocie marnie wróżyły tej imprezie.  Piątkowy wieczór potwierdził moje najgorsze obawy. Sokołów doliczyłem się 3 szt, same sześćsetki. Nie udało się także załatwić terenu zamku dla organizacji imprezy, na co osobiście bardzo liczyłem. Pozytywnym zaskoczeniem dla mnie była obecność „rolls-royce`a wśród motocykli” – Brough Superior SS80 a także unikatowego CWS M55, prezentowanego kilka lat temu w Puławach.  

VII Rajd plakat bigImprezy organizowane przez Lubelską Grupę Weterańską (LGW) "Partyzant" od wielu już lat cieszą się zasłużoną opinią jednych z najlepszych w kraju. Główną imprezą roku 2018 był dla LGW 7-my Rajd Motocykli Zabytkowych, zlokalizowany w "przyjaznym dla pojazdów zabytkowych" Nałęczowie. Rajd ten był także dla mnie podstawowym punktem kalendarza rajdowo-zlotowego, niestety realizowanym w praktyce z różnym skutkiem. W tym roku postanowiłem jednak za wszelką cenę wybrać się na ten rajd swoim świeżo wyremontowanym NSU 351 OSL '38. Wiedząc, że marka NSU jest szczególnie bliska organizatorom z LGW i nie mogłem kolejny raz zawieść oczekiwań przyjeżdząjąc zastępczym sprzętem!

Kiedy w końcu wyjaśniło się, że termin rajdu nie koliduje jednak z pracą (a było takie ryzyko), zacząłem intensywne przygotowania. Muszę przyznać, że cały czas mocno motywował mnie Darek, który także wybierał się do Nałęczowa swoją "dekawką" NZ350 i namówił do wspólnego wyjazdu. We dwóch zawsze raźniej, a wizja samotnej jazdy motocyklem zupełnie nie sprawdzonym w trasie spędzała mi sen z powiek.

image021Przedstawiam wam moje wspomnienia z rajdu Vistula Run, który odbył się 24-27.08.2017 w Wiatrakowie (nieopodal Kazimierza nad Wisłą). Uczestniczyłam w nim już nie jako pasażerka - ale jako kierowca motocykla NSU! Był to mój pierwszy, z pewnością niezapomniany rajd.

Wyjazd na rajd rozpoczęliśmy w czwartek około 14-tej. Jechaliśmy wraz z mężem Tomkiem na naszych maszynach przez Niemce, Garbów, Nałęczów do Kazimierza. Tomek na Sokole 600 a ja na moim NSU 201 OSL.

Podkategorie