Warsztat

Zrób to sam - porady warsztatowe

Z instrukcji BoschaOryginalna tylna lampka Bosch JN5 zwana potocznie "paluszkiem" to obecnie ekstremalnie rzadki okaz. Na szczęście od wielu lat dostępne są stosunkowo niedrogie kopie, w tym od polskich producentów. Za cenę nieco ponad 200 zł (za polski produkt) dostajemy ładnie wyglądającą z zewnątrz i mocno zblizoną do oryginału lampkę, w czarnym lakierze (jak w oryginale) lub chromowaną. Producent oprócz wersji na jednowłoknową żarówkę (jak w oryginale), przewidział też wersję na żarówkę dwuwłóknową (BAY15d, 6V 21/5W), przystosowaną do światła STOP - obecnie obowiązkowego, przynajmniej jeśli chodzi o pojazdy zarejestrowane "na tzw. białe tablice". Wyrób prezentuje się bardzo dobrze, i nawet "plastikowość" czerwonego szkiełka nie rzuca się zbytnio w oczy. Jedynym elementem, który od początku mi się nie podobał był oszczędnościowy prymitywny system styków doprowadzających prąd do żarówki, bazujący na toczonym tekstolitowym izolatorze i dociskanych sprężynkami stykach przylutowanych bezpośrednio do przewodów zasilających. W takim układzie przewody przyłączeniowe muszą poruszać się w odpowiednio luźnej tulei mocującej lampkę do jej uchwytu, co w przypadku trzech przewodów dla wersji ze STOP-em jest pewnym problemem. W oryginale przewody były zaciskane śrubkami w mosiężnych kołkach przyłączeniowych oprawki - właściwy docisk styków do żarówki nie był więc uzależniony od luzu przewodów. Postanowiłem poprawić ten element współczesnej kopii w kierunku oryginalnego rozwiązania ...

IMG 4287 mZapewne każdy z restaurujących zabytkowy przedwojenny motocykl wie, że aby być wizualnie jak najbliżej oryginału i ducha epoki trzeba wyeksponowaną część wiązki instalacji elektrycznej wykonać z "przewodu w oplocie". Instrukcja do instalacji motocyklowych Bosch z lat 30-tych mówi: "stosować przewody (z wyjątkiem przewodu wysokiego napięcia oraz przewodu tylnej lampy typu JN5) przewody 1,5 mm2, emaliowane o symbolu NKA 14/1,5". Ale niewiele osób ma wiedzę o jaki tak naprawdę przewód chodzi, bo od dawna nie jest produkowany i dostepny w handlu. Mniej ortodoksyjni zakładaja po prostu współczesne przewody w izolacji plastikowej (najczesciej PVC - polwinitowej). Ja jednak wciąż próbowałem w kilku podejściach rozgryźć temat oryginalnych przewodów w motocyklach NSU z lat 30-tych i myślę, że w końcu osiągnąłem zadowalający efekt. Spróbuję w niniejszym artykule opisać mój "patent" dla tych, dla których takie detale też są istotne.

real mSztywne cięgno hamulca tylnego w postaci regulowanego stalowego pręta to klasyczne rozwiązanie. Ze względu na swoja prostotę i niezawodność jest to do dzisiaj popularne rozwiązanie w tanich motocyklach z tylnym mechanicznym hamulcem bębnowym. Było ono stosowane też we wszystkich motocyklach NSU. Jednak zastosowanie sztywnego cięgna w przednim hamulcu było stosowane tylko w niektórych przedwojennych motocyklach z widelcem trapezowym (oczywiście w połączeniu z elastycznym cięgnem Bowdena). Także konstruktorzy NSU zastosowali takie rozwiązanie w "dużych OSL" czyli modelach 351/501/601 OSL.śruba-linki-przedniego-hamulca m

W sporej ilości zachowanych do dzisiaj egzemplarzy OSL-ek nie zachował się jednak ten dosyć skomplikowany, wieloelementowy układ, najcześciej zastępowany odpowiednio wydłużoną linką lub montowaniem dodatkowego podparcia pancerza linki bezpośrednio na tarczy kotwicznej. Chcąc mieć jednak w pełni oryginalny motocykl trzeba te lementy odtworzyć, czemu ma pomóc niniejszy artykuł. Są już co prawda na rynku dostępne kopie, jednak nie zawsze ładnie wykonane i w pełni zgodne z oryginałem. Mając dostęp do tokarki (lub znajomego tokarza) można bezproblemowo wykonać te elementy samemu.

podstawa katalog mPrądnice Bosch B142 i B145 były szeroko stosowane w latach 30-tych w wielu motocyklach niemieckich i nie tylko (np. nasz Sokół 600 RT). Konstrukcyjnie są przystosowane do mocowania za pomocą blaszanych taśm opasających obudowę i ściskanych śrubą, przy czym właściwe ustawienie i boczne trzymanie prądnicy zapewniają dwa kołki zanitowane na podstawie i wchodzące w odpowiednie otwory na spodzie prądnicy. Prądnice tego typu były stosowane także w motocyklach NSU, a dokładnie w modelach 351 OSL (B142), 501/601 OSL (B145) oraz w późnych 501/601 TS (B145). W niniejszym artykule chciałbym skupić się na modelu OSL, który posiadał uchylne stalowe łoże prądnicy mocowane do ramy i jednolitą opaskę (w odróżnieniu od TS-a, w którym pradnica była mocowana bezpośrednio na karterze, a opaska była dzielona - dwuczęściowa).

oryginal mPrądnica Bosch B142 i pokrewne prądnicowo magdyno D1 mają od strony szczotek przynitowaną płytkę tekstolitową z dwoma parami zacisków przyłączeniowych dla końcówek kabli. W każdej parze znajdują się dwa kołki połączone elektrycznie mosiężnym blaszanym łącznikiem i zanitowane z tyłu płytki. Najczęściej te elementy są zachowane w bardzo dobrym stanie i nie wymagają żadnych napraw. Jednak w przypadku jednej z moich pradnic płytka była na tyle zniszczona (poluzowana, połamana i wypalona), że zaszła konieczność jej wymiany, co wiązało sie między innymi z koniecznością dorobienia nowych kołków przyłączeniowych. Być może ktoś inny też spotka się z podobnym problemem, więc "dla potomności" postanowiłem wykonać odpowiednie rysunki pomocne przy dorabianiu tego elementu. Warto wiedzieć, że identyczne kołki występują także w "łączniku masowym" stosowanym w wielu przedwojennych modelach NSU, opisywanym już na naszej stronie (link). Jest bardzo możliwe, że te kołki występują także w wielu innych urządzeniach Boscha z tamtych lat (gdyby ktoś miał takie informacje to proszę o kontakt).

Podkategorie

"Zrobię sobie, czyli dwie ręce mam więc zrobię sobie sam" (Skrzydlaty)

Porady związane z samodzielną naprawą motocykla

Niby znane ale .....