Marka NSU

Informacje o firmie NSU - początki, rozwój i zmierzch legendarnej niemieckiej marki

NaglowekW poniższym artykule z przedwojennego czasopisma "MOTO" przedstawione jest sprawozdanie berlińskiego korespondenta z wystawy motocyklowej w Berlinie prezentującej ofertę firm niemieckich na rok 1938-my oraz nowinki techniczne, którymi się wówczas chwalono. Nie sposób pominąć oczywiście oferty firmy NSU, jednej z wiodących wówczas w Niemczech i eksportującej swe wyroby na inne rynki, jak równiez odnoszącej sukcesy w sporcie.

Jak już wcześniej wspominałem przy okazji publikacji artykułu o wystawie angielskiej te kopie przedwojennych wydawnictw pochodzą z mojego archiwum, które gromadziłem od 1978 roku, stąd też jakość skanów nie do końca odpowiadająca obecnym standardom. Jednak myślę, że pomimo to warto zaglębić się w ten unikalny tekst i poczuć realia końca lat 30-tych. Proszę przy tym zwrócić uwagę na pisownię jaka obowiązywała w przedwojennej polszczyźnie. Prawidłowe dzisiaj "dwóch" pisało się dawniej "dwuch". Może od "dwu" z dodanym "ch". Km/h kiedyś pamiętam pisało się km/godz., a jeszcze wcześniej klm/g.

Zapraszam do lektury!

TytułArtykuł został napisany przez wysłannika przedwojennego miesięcznika MOTO na wystawę angielskich motocykli, która odbyła się w dniach 4-21 listopada 1938 roku w londyńskich halach Earls Court. Redaktor Janusz J. Makowski opisał nowości jakie zaprezentował na rok 1939 angielski "przemysł motocykli i pomocniczy".

W przygotowaniu jest też artykuł z wystawy, która odbyła się w tym samym roku w Berlinie. Po jego przeczytaniu zrozumiecie jaki sens ma wstawienie informacji o angielskich motocyklach na stronę o marce NSU. Spojrzenie na dwa różne rynki przez tego samego korespondenta, bardzo trafnie przybliży nam sposób myślenia konstruktorów z obu tych Państw. Autor opisał częściowo sposób działania rynku, marketingu i zasad konkurencji w Europie tuż przed drugą wojną światową. Nie wiedział tylko tego, że za niecały rok wybuchnie wojna i te solidne niemieckie konstrukcje nie były niczym innym jak przygotowaniami do niej. A swoją drogą konserwatyzm Anglików w podejściu do konstrukcji jest znany do dzisiaj.

Kopia pochodzi z mojego archiwum, które gromadziłem od 1978 roku. Oryginalne miesięczniki znajdowały się w Bibliotece Instytutu Pojazdów Politechniki Łódzkiej i były po znajomości kserowane dla mnie, czyli ówczesnego studenta II roku wydz. mechanicznego, przez pracownika instytutu na kopiarce Prexer wielkości ok. 3x3x2 metry. Tylko wykwalifikowany pracownik mógł za zezwoleniem dyrektora instytutu robić kopie dla pracowników dydaktycznych. Maszyna miała licznik kopii, które były praktycznie drukami ścisłego zarachowania i trzeba było się wyliczyć z ich ilości. Opisuję tą procedurę dla młodszych kolegów, którzy tego nie przeżyli. Dzisiaj robi się skany telefonem, które można przesłać w jednej chwili do dowolnego zakątka świata. Ale działo się to 42 lata temu, a czasopisma wtedy też już miały 40 lat. 

Pozdrawiam i życzę miłej lektury na święta.

Paweł Cendrowicz

20170815 122052Przedstawiam wam mojego "kalosza", którego właśnie odrestaurowałem. Mój motocykl swoją premierę imprezową miał na 6-tym Rajdzie Motocykli Zabytkowych w Nałęczowie (opisywanym już przeze mnie w innym artykule), ale dopiero teraz, kiedy mam trochę więcej czasu, postanowiłem wam go nieco dokładniej przedstawić. "Neckarsulmer tractor" - tak firma NSU opisywała swój model NSU 601 TS i mogę potwierdzić, że nie jest tylko slogan reklamowy. Model ten, nazywany w Polsce "kaloszem", to ciężki wół roboczy, który może nie grzeszy mocą ale moment obrotowy ma naprawdę potężny i nawet do zaprzęgu z wózkiem niczego mu nie brakuje. Prezentując ten egzemparz muszę wspomnieć o jego mniejszym jego 351 TS z którym zapoznałem się wcześnie i który pokazał mi, że motocykle serii T/TS są wspaniałe i naprawdę godne uwagi. Nisko położony środek ciężkości, dobra pozycja kierowcy i bardzo prosta obsługa sprawiają, że doskonale się je prowadzi i świadczą dobrze o konstruktorach NSU. TS-y były produkowane jeszcze w drugiej połowie lat 30-tych, ale wówczas pozostawały już nieco w cieniu serii OSL. Konstrukcja jest może trochę archaiczna, ale zarazem prosta i doskonała - myślę, że każdy użytkownik "kalosza" może potwierdzić, że tutaj nie ma się co psuć!

Teraz napiszę nieco o moim konkretnym egzemplarzu, ale najpierw może trochę o początku naszej historii...

Patrząc na wystawione na Ebay elementy skrzyni biegów, sprzęgła czy pompy oleju Nortona ma się wrażenie, że ktoś przez pomyłkę wystawił „fanty” od NSU… Dzieje się tak dlatego, że jak ogólnie wiadomo historia motocykli NSU serii OSL jest mocno powiązana z Nortonem poprzez osobę głównego konstruktora Waltera Moore. Ale jeśli przyjrzeć się temu dokładniej widać sporo zagadek.

Anglik Walter Moore rozpoczął pracę dla Nortona w roku 1924. Pracował jako inżynier i szef teamu wyścigowego, a także brał jako pasażer wózka udział w Tourist Trophy na Wyspie Man w 1924, gdzie wraz z partnerem (George Tucker) odnieśli zwycięstwo.

Strategia Blitzkriegu zakładała, ogromną na ówczesne czasy, niespotykaną ruchliwość jednostek bojowych. Uzyskano to dzięki stworzeniu jednostek zmechanizowanych lub wyposażeniu formacji pieszych w pojazdy silnikowe, co zwiększało diametralnie ich ruchliwość.

Żołnierze na motocyklach działali zarówno w jednostkach uderzeniowych, jak również, a może głównie, w jednostkach pomocniczych. Wśród formacji jednostek bojowych, należy wymienić stworzone w połowie lat trzydziestych specjalnie: Kradschutzen Abtailungen - tj. oddziały strzelców motocyklowych, poruszających się na motocyklach. Motocykli używano również, w dużej ilości, w oddziałach grenadierów pancernych oraz fizylierów. Żołnierzy tych wyposażono początkowo tylko w motocykle, potem dodatkowo w lekkie samochody terenowe np, VW Kubelwagen. Jednak większość żołnierzy na motocyklach pełniła funkcje pomocnicze. Jako gońcy sztabowi, pocztylioni, kierowcy patroli żandarmerii polowej, łącznościowcy (np. kierowcy NSU HK 101 i rozwijającego za sobą, z ciężkiego bębna kabla telefonu okopowego), dostawcy amunicji w strefie frontowej, czy przy transporcie rannych wprost z linii walki.

Podkategorie

Prezentacje godnych uwagi odrestaurowanych bądź oryginalnie zachowanych egzemplarzy motocykli NSU.