Impreza

IMG 20250626 WA0002Niektórzy uczestnicy przybywający z dalszych stron chcieli dłuższego pobytu i nieco więcej jazdy motocyklem po okolicy. Rozpoczęliśmy więc nieoficjalną koleżeńską część już w czwartek 26-go czerwca. Ten dzień był pod znakiem wycieczki do twierdzy Modlin (ok. 35 km.), którą poprowadził Miecio. A wieczorem oczywiście integracja. Piątek, 27-go to kolejna wycieczka dla chętnych - tym razem w kierunku Łodzi, której przewodził Bartek. A w drugiej części dnia, aż do późnych godzin nocnych przybywali kolejni uczestnicy. Konieczny by więc start recepcji, rozdawanie zestawów startowych, ustalanie noclegów itp. 

A w sobotę, 28-go nastąpiła część oficjalna, a więc całodniowy rajd po Mazowszu połączony ze zwiedzaniem w wybranych punktach trasy. Przewidziano pokonanie 105 kilometrów i następujące główne  punkty postoju:

- zwiedzanie runin Zamku Książąt Mazowieckich w Sochaczewie, opowieść przewodnika z lokalnego stowarzyszenia, profesjonalna sesja fotograficzna pod wzgórzem zamkowym, mały poczestunek

- zwiedzanie Muzeum Motoryzacji Motonostalgia w Nieborowie, z oprowadzaniem przez właścieiela

- postój obiadowy.

20250628 111020 20250628 111836
20250628 135245 20250628 124833
20250628 141124 20250628 135525

Pod koniec planowanej trasy cześć grupy rajdowej udała się na zwiedzanie Regionalnego Muzeum Figur Ruchomych państwa Brzozowskich w Sromowie, zamiast bezpośrednio po obiedzie jechać na bazę, co podzieliło peleton i nieco zaburzyło plany organizacyjne, ale w końcu dotarli w pełnym składzie do bazy.

 20250628 155813  20250628 155337
20250628 180759 20250628 185052

 

W końcu mógł odbyć się wieczorny bankiet z podsumowaniem i nagrodami, który zakończył oficjalna cześć imprezy. Muzykę na żywo zapewnił zespół "Paragraf". Warto odnotować, że w anonimowej ankiecie "motocyklem zlotu" został wybrany zaprzęg 601 OS WH kolegi Bandziora, zresztą kolejny już raz w dotychczasowym cyklu enesowych zlotów.

W niedzielę, 29-go po śniadaniu i pożegnaniach nastąpił odjazd uczestników. Wcześniej padły też wstępne deklaracje chętnych do organizacji kolejnego zlotu ... O godz. 12.00 wyjechał ostatni uczestnik, a niedługo potem my - organizatorzy. Cudem dojechałem do domu na 13.30 całkowicie suchy.

20250628 200102Podsumowanie 

Troche statystyki: było tak na prawdę 27 enesiaków, osób 43. I dodatkowo kilku gości. Tak wiec nie ma rekordu - ale po co to nam? Jak pokazała sobotnia wycieczka, zapanowanie nad taką kolumną, to nie jest prosta sprawa. Teraz uważam, że to jest bardzo dobry wynik, i nie walczmy o więcej. Przyznaję, że nie zrobiliśmy rejestru motocykli. Ale wszyscy widzieliśmy ogromny przełom jakościowy. Więcej starszych, większych maszyn i całkiem nowe motocykle (po raz pierwszy prezentowane). Przeważał model OS/OSL, który reprezentowały wszystkie pojemności 201 OS, 251 OS, 351 OT, 351 OS/OSL, 501 OS/OSL, 601 OSL, 601 OS WH z koszem, ale także były "kalosze": 301T, 501TS, 601 TS, jeden Quick 100, a także coraz bardziej ceniony powojenny 251 OSB Max. Pojawiły się też nowe osoby, więc też nowe znajomości. I tak powinno być - cały czas rotacja. Nasza impreza zyskała także status międzynarodowy, bo był uczestnik z Niemiec (Hans-Joachim) wraz z kolegą.

20250628 203537Jesteśmy po czterech edycjach zlotu, i kazda zdecydowanie inna, w innym miejscu. Mamy jednak powtarzalny schemat, który mnie bardzo przypadł do gustu, tj: w głównym dniu czyli w sobotę sobotę: wycieczka, dwa zwiedzania, obiad, baza, plebiscyt, zakończenie. Osobiście tego schematu bym nie zmieniał... aczkolwiek nowe pomysły, zawsze może wdrożyć następny organizator.

Na koniec czas postawić "kropkę nad i". Własciwie, to nie wiem, co jeszcze można dodać. Uważam, że nasze wysilki organizacyjne, nie poszły na marne - to najważniejsze. Zrobilismy z Grzegorzem wyłom w układzie "spotykamy się co 2 lata" - i to jest uważam spory sukces. Wprowadziliśmy też nowość, tzn. pozwoliliśmy na przyjazd specjalnych gości na motocyklach "zastępczych", np. zasłużonego dla społeczności NSU kol. Zinkla.

Jak już pisałem na forum, znamy nasze potkniecia. Uczestnicy również. Ale jeszcze raz podkreślę "nie myli się tylko te, kto nic nie robi". Myśle, że oprócz potknięć był też wykonany kawał dobrej roborty, i nikt nam tego nie odbierze. Obiecujemy też solennie, więcej na Mazowszu zlotu nie robimy - i już! Ten nasz teren jest naprawdę nie tylko słaby, ale dodatkowo rajdowo wykspoloatowany. Pamiętacie przecież na pewno, że organizowaliśmy ileś lat pod rząd Rajdy MPPZ w okolicach Płocka - prawie wszędzie już tam byliśmy. Jest tyle fajnych rejonów, trzeba ekplorować Polskę, i przez jakiś czas omijać Mazowsze szerokim łukiem.

To tyle, na finał czwartego zlotu NSU. Temat uważam, za wyczerpany, idźmy do przodu! Jak widać jest kontynuacja prowadzona przez kolegów z Torunia (już planowany jest zlot 2026). Trzymamy za nich kciuki, oby było jak najlepiej.

W imieniu Grześka i swoim - Heniek

P.S. Więcej fotek uczestnicy wrzucili do albumu imprezowego w naszej galerii: link