NSU-Riders NSU-Riders NSU-Riders NSU-Riders
  • Home
  • Marka
  • Modele
    • Pierwsze modele (1901-1918)
    • Modele przedwojenne i wojenne (1918-1945)
      • Motosulm
      • Quick / Pony 100
      • 175/201/251 Z
      • 201 ZD Pony Block
      • 201 OSL seria II
      • 201/251 OS/OSL 351 OT
      • 351/501 OS/OSL 351 OS WH
    • Modele powojenne (1945-1966)
      • Quick
      • Fox / Superfox
      • Lux / Superlux 201 ZB
      • 251 OSB Max
      • 351 / 501 OS-T Konsul
  • Imprezy
    • Zloty i rajdy motocykli zabytkowych
    • Targi, wystawy, bazary
    • Galeria imprezowaGaleria imprezowa
  • Technika
    • Silnik
    • Nadwozie
    • Ustawienia, regulacje
    • Układ paliwowy
    • Instalacje elektryczne
    • Galeria technicznaGaleria techniczna
  • Warsztat
    • Dorabianie brakujących elementów
    • Samodzielne naprawy
    • Przydatne informacje warsztatowe
    • Kopie i repliki części
    • Galeria warsztatowaGaleria warsztatowa
  • GaleriaGaleria
  • Forum
  • Linki
    • Strony komercyjne
      • Gaźniki - części i regeneracja
    • Strony hobbystyczne
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Home
  3. Warsztat
  4. Premiery motocykli

Premiery motocykli

Prezentacje godnych uwagi odrestaurowanych bądź oryginalnie zachowanych egzemplarzy motocykli NSU.

Szczegóły
Kategoria: Premiery motocykli
Radek Przez Radek
Radek
19.Sty
Nadrzędna kategoria: Warsztat
19 styczeń 2026
Poprawiono: 20 styczeń 2026
Odsłon: 210

NSU 351 OS 1934 – moja przygoda z „dużym OSL”

image001Tak się złożyło, że na jak początku XXI w. dojrzałem do posiadania przedwojennego motocykla. Trafił się motocykl NSU 251 OSL z 1939 r., którego w częściach zakupiłem po sprzedaży Junaka M10 z wózkiem W03A i całą przyczepką części. Kilka lat odbudowy i mogłem cieszyć się z jeżdżącej „ćwiartki”, która uświadomiła mi jak ciekawe konstrukcyjnie są motocykle NSU. Połączenie „angielskiego charakteru” z niemieckim wykonaniem dało bardzo sprawny (jak na niecałe 250 ccm) pojazd. Oczywiście podczas kompletacji i renowacji oraz eksploatacji 250-tki, pogłębiałem wiedzę o historii marki i modelach produkowanych w fabryce mieszczącej się w Neckarsulm. Większe modele coraz bardziej rozpalały wyobraźnię. Co by było gdyby spróbować się zmierzyć z „dużym OSL”? No i stało się. W grudniu 2019 roku nabyłem szczątki - NSU 351 OSL z 1936 r. Szczątki bo to co przywiozłem do domu raczej nie dało się nazwać motocyklem do remontu. Ale części było dużo. Tyle że "pomieszanie z poplątaniem" - części z różnych roczników zebrane w hałdę klamotów z których ktoś chciał zbudować motocykl. W zestawie były też dokumenty zgodne numerycznie z ramą i silnikiem. 

Więcej…

Szczegóły
Kategoria: Premiery motocykli
Radek Przez Radek
Radek
04.Lis
Nadrzędna kategoria: Warsztat
04 listopad 2025
Poprawiono: 20 styczeń 2026
Odsłon: 595

NSU 351 OSL 1938 – prawdziwa „przejściówka”!

Jakiś czas temu trafił do mnie do remontu motocykl NSU 351 zakupiony na Litwie, przez kolegę Krzysztofa. Prosto z zagranicy przywiózł go do mnie z poleceniem przywrócenia tej „agrafki” do życia. Z opisu telefonicznego miał być to motocykl z 1937 roku, trochę niekompletny. OK, przyjechał to trzeba będzie ogarnąć.

image001 mOgarnianie jak zwykle zacząłem od oględzin i określenia czego brak a co nie jest z danego rocznika? Z wierzchu całkiem niezła kompletność (błotniki, zbiorniki, zawieszenie i koła, a nawet lampa w oryginale). Mechanika jak to określił sprzedający - „jak widać” ale podobno nie można było odkręcić pokrywy sprzęgła to nikt nie zajrzał do środka, nie mówiąc o przekopaniu bo startera nie było i skrzynia „zablokowana”. Trochę się zdziwiłem jak okazało się, że śruby (raptem 3 szt.) same wyszły z gniazd, ale po otwarciu wyszło na jaw dlaczego „nie dało się” jej zdjąć. Korpus bez wału, zamiast zaworów atrapy trzonków, w skrzyni brak części zębatek i jednego wałka. No cóż oszustwo wyszło na jaw, ale nie zmieniło to decyzji właściciela o odbudowie maszyny.

Więcej…

Szczegóły
Kategoria: Premiery motocykli
Spiker Przez Spiker
Spiker
23.Maj
Nadrzędna kategoria: Warsztat
23 maj 2023
Poprawiono: 29 czerwiec 2023
Odsłon: 1014

Kolejny "wojak" wraca na szlak

fhfhmffgfg 13 CopyJacek z mińskiego "Magnet-u" od dawna kolekcjonuje motocykle NSU, które są dla niego odskocznią od szybszej jazdy nieco młodszymi motocyklami. Tym razem zaprezentował świeżo ukończony projekt 251 OS WH. Poprzednio restaurował już inny egzemplarz tego samego modelu, lecz będącego "z jednego kawałka", co było znacznym ułatwieniem. Tym razem podjął się bardziej wymagającej odbudowy mniej kompletnej sztuki "wojskowej ćwiartki" z 1941 roku. Nie obyło się więc od zakupienia replik niektórych części, np. błotników. Jak to bywa z replikami sporo czasu zajęło ich spasowanie z resztą motocykla. Gaźnik był zregenerowany w znanym "enesowym" warsztacie z Lublina, więc nie ma problemu z wolnymi obrotami czy regulacją (cytując Jacka: "chodzi jak złoto"). Motocykl reprezentuje wojenną serię, jeszcze z aluminiowaymi obudowami zespołu napędowego i typową lampą Boscha ze zintegrowaną stacyjką, ale już z siedzeniem wahliwym (popularna "katapulta"). Malowanie odzwierciedla jednak nieco późniejszy standard a więc piaskowy kolor określany jako Dunkelgelb (obowiązujący od 1943 a według niektórych źródeł nawet od 1942 roku). Nie ma tu żadnej pomyłki, bo pojazdy z wcześniejszych roczników były w czasie wojny sukcesywnie przemalowywane na nową kolorystykę, jeśli tylko przetrwały frontowe warunki oczywiście.

Więcej…

Szczegóły
Kategoria: Premiery motocykli
Spiker Przez Spiker
Spiker
16.Wrz
Nadrzędna kategoria: Warsztat
16 wrzesień 2021
Poprawiono: 05 kwiecień 2024
Odsłon: 3930

Długi marsz - historia odbudowy pewnego 351 OSL

IMG 8076Był koniec grudnia 2013 roku, gdy zadzwonił kolega Andrzej z prośbą o oglądnięcie jakiegoś motocykla NSU, którego remontu miał się właśnie podjąć. Gdy przyjechałem minę miał dosyć niewyraźną, pomimo, że wcześniej remontował już przecież model 251 OSL i znał poziom wyzwania. Tym razem baza nie wyglądała najgorzej, bo był to raczej typowy "strychowiec" i to w dodatku w jednym kawałku. Nie był to "zastany zardzewiałek" czy "sterta części w kartonie" jak często bywa. Rozpoznałem model 351 OSL z 1936-go roku, z oryginalnymi numerami, tabliczką znamionową i oznaczeniami daty produkcji na ramie, o dość zgodnej konfiguracji rocznikowej i niezłej kompletności. Widać było kilka ciekawych "smaczków" takich jak resztki oryginalnych szparunków zbiornika paliwa, których nie omieszkałem zwymiarować i obfotografować. Największym potencjalnym problemem był pogięty w jakimś wypadku i nieudolnie prostowany widelec przedniego zawieszenia i jak się później okazało także skrzywiona przednia część ramy. Z grubszych braków - nieoryginalne były koła i błotniki. Głowica posiadała sprężyny śrubowe zamiast oryginalnych dla tego rocznika agrafkowych, prądnica była z większej 500-tki, a gaźnik z Zundappa. Ogólnie trochę braków, ale stosunkowo łatwych do uzupełnienia - jeśli tylko właściciel będzie chciał wyłożyć odpowiednią kwotę. Do tego było w tym zestawie trochę typowego "enesowego" miksu rocznikowego i modelowego. Mogłem więc uspokoić Andrzeja, że powienien dać radę. Motocykl dotarł do jego warsztatu z kilkoma krajowymi replikami cześci, takimi jak błotniki i elementy układu wydechowego. Po tej inwentaryzacji zapadła decyzja o rozpoczęciu prac ...

Więcej…

Szczegóły
Kategoria: Premiery motocykli
Spiker Przez Spiker
Spiker
31.Sie
Nadrzędna kategoria: Warsztat
31 sierpień 2021
Poprawiono: 29 czerwiec 2023
Odsłon: 3833

Powrót po latach - 501 T 1927/28

IMG 7929Nic tak nie cieszy jak kolejny motocykl NSU przywrócony ze sterty podniszczonych niekompletnych podzespołów do stanu jezdnego. Tym razem ta sztuka udała sie koledze Andrzejowi Kawie z Rzeszowa, który właśnie ukończył prace przy swoim 501T z przełomu 1927/28. Niedawno miałem okazję podziwiać ten motocykl podczas jednej z pierwszych przejażdżek po zarejestrowaniu. Prace trwały około 5 lat, a było co robić bo motocykl został zakupiony w USA (!) w mocno niekompletnym stanie (bez kół, zbiornika paliwa i wielu innych elementów). Andrzej zdobywał żmudnie brakujące części i podzespoły, np. na Veteramie w Mannheim czy krajowych bazarach (koła, zbiornik paliwa, gaźnik, osprzęt kierownicy, korek zbiornika paliwa), a co tylko się dało ratował z tego co miał (szczątki bagażnika, skrócona kierownica, itp.) w ten sposób uzyskując finalnie wysoki stopień oryginalności. Tylko nieliczne drobne elementy musiały byc dorobione na podstawie użyczonych wzorów czy rysunków. Trzeba podkreślić, że większośc prac była wykonywana wlasnoręcznie z maksymalnie możliwą precyzją, bez pośpiechu. Sporym wyzwaniem był szlif ślepego cylindra - nie każdy szlifierz ma obecnie odpowiednie maszyny. Udało siię zdobyć (podobno) oryginalne i nieużywane opony fartuchowe. Założeniem było nie odnawianie na siłę oryginalnych powłok galwanicznych, jeśli tylko uchowały się przynajmniej fragmentarycznie. Na pozostałych częściach zostały położone powłoki jak najbardziej zbliżone wizualne do tych oryginalnych (satynowy nikiel). Wizją Andrzeja było położenie matowo-satynowych powłok lakierniczych oddających klimat "starego sprzętu" a przy okazji lepiej maskujących ewentualne niedoskonałości nadgryzionych czasem powierzchni (z załozenia wżery po korozji nie były szpachlowane). Dla wielu to pewnie kontrowersyjne, ale trzeba przynać, że powstała pewna wizualna spójność satynowych powłok galwanicznych i lakierniczych oraz nie restaurowanych lekko skorodowanych drobiazgów. Loga na zbiorniku i kocówce błotnika są malowane.

Więcej…

Więcej artykułów…

  1. Mój "Neckarsulmer Tractor" czyli NSU 601 TS

Strona 1 z 2

  • 1
  • 2
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Home
  3. Warsztat
  4. Premiery motocykli
Copyright © 2026 NSU-Riders. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.